ODCINEK: Likwidacja przytułków nowomiejskich Drukuj Email

ŚCIEŻKI PAMIĘCI
CYKL 10 FELIETONÓW HISTORYCZNYCH

ODCINEK: Likwidacja przytułków nowomiejskich

Wybierz wersję językową: polska | angielska | niemiecka

Autor projektu „Ścieżki pamięci": STOWARZYSZENIE EDUKACJA I NAUKA
Produkcja: Studio Filmowe EVEREST – Mirosław Dembiński

Reżyseria: Rafał Skalski
Główny komentarz: dr Szymon Niedziela

MIEJSCE NAGRANIA KOMENTARZA: Okolice Kościoła Najświętszej Maryi Panny na Nowym Mieście.

GŁÓWNE WĄTKI:
Opis Nowego Miasta podczas PW, masakra przytułku przy ul. Przyrynek, masakra przytułków przy ul. Zakroczymskiej i Franciszkańskiej.

UWAGA WSTĘPNA:
Likwidacja przytułków nowomiejskich i brutalne zamordowanie przebywających tam pensjonariuszy to jedna z największych zbrodni hitlerowskich w czasie Powstania Warszawskiego. Pragniemy skupić się na najbardziej wstrząsających epizodach: masakrze przy ulicy Przyrynek, przy ulicy Zakroczymskiej i przy ulicy Franciszkańskiej.

DODATKOWE MATERIAŁY FILMOWE:
Archiwalia związane z Nowy Miastem, stare mapy, ewentualne setki z wywiadami ze świadkami historii z bazy Historii Mówionej MPW.


KOMENTARZ:
1. WSTĘP - ulica Przyrynek w czasie Powstania Warszawskiego
Dzisiaj ulica Przyrynek wyróżnia się ze staromiejskiego otoczenia swym nietypowym wyglądem. Przy odbudowie Starówki kierowano się zasadą historycznej rekonstrukcji, to na Przyrynku ograniczono się do odtworzenia kościoła NMP, natomiast reszta ulicy otrzymała nowoczesną architekturę. W czworoboku: Zakątna-Przyrynek-Samborska-skarpa, powstało w latach 70-tych małe osiedle willowe, przeznaczone dla wysokich dygnitarzy partyjnych.
Podczas Powstania ta wąska ulica zabudowana niewielkimi kamienicami stała się nagle ważnym szlakiem komunikacyjnym Nowego Miasta. Ze względu na swe usytuowanie była ona wraz z ulicą Samborską, nie tylko najbezpieczniejszym dojściem do kompleksu obronnego PWPW, ale również jedynym połączeniem PWPW ze stanowiskami oddziałów powstańczych wzdłuż ulicy Rybaki. Bardzo często w czasie początkowych szturmów na PWPW wyróżnili się bitnością i zaciekłością mieszkańcy okolicznych domów, którzy jako pospolite ruszenie wspierali Powstańców siekierami i łomami.
Na Przyrynku zbudowano aż trzy umocnienia. Najbliżej wylotu na ul. Kościelną, na wysokości Kościoła – barykadę z kamieni brukowych, następnie na wysokości domu nr 7 taką samą, wzmocnioną płytami chodnikowymi, zaś najdalej ku północy, między ulicą Samborską i Wójtowską, stanęła barykada z wału kamieni brukowych, głębokiego na 1,2 rowu oraz 1,5 m ściany z cegieł.
Wśród atakujących na tym kierunku taktycznym były też oddziały kolaborantów ze 111 pułku "Azerbejdżan, zwani w Warszawie "kałmukami. Po ostatecznym zlikwidowaniu oddziałów powstańczych Niemcy rozpoczęli masowy terror w stosunku do ludności cywilnej.

2. Masakra przytułku przy ul. Przyrynek 4
Przy ulicy Przyrynek 4 mieścił się zakład opiekuńczy dla kobiet pod wezwaniem św. Stanisława, prowadzony przez siostry szarytki. Na terenie zakładu przebywało w czasie Powstania około 150 pensjonariuszek, głównie osób starszych i niepełnosprawnych dziewcząt oraz grupa cywilnych uchodźców. Pod koniec sierpnia Niemcy nie dokonywali już tak masowych rzezi ludności cywilnej jak na początku Powstania na Woli. Od 12 sierpnia przechwyconych warszawiaków kierowano do obozu przejściowego w Pruszkowie, a następnie do obozów koncentracyjnych lub na roboty przymusowe do Niemiec. Wciąż obowiązywał jednak rozkaz likwidacji powstańców oraz eliminacja niepełnosprawnych, nienadających się do transportu i ekonomicznej eksploatacji na terenie Rzeszy.
29 sierpnia z zakładu św. Stanisława przy ul. Przyrynek 4 wypędzono wszystkie pensjonariuszki i zakonnice, które były w stanie samodzielnie się poruszać. Około 20 najbardziej zniedołężniałych zamordowano za pomocą granatów. Zbrodnia miała miejsce w piwnicy budynku, gdzie siostry urządziły prowizoryczną kaplicę. Jedna z przełożonych Zofia Kowalczyk poprosiła, aby Niemcy pozwolili jej zostać do końca z pensjonariuszkami, na co oprawcy powiedzieli "my się nimi zaopiekujemy. Granaty zostały wrzucone przez okna wychodzące na podwórze. Po wojnie w piwnicy, gdzie była urządzona kaplica leżały szczątki niedopalonych ludzkich kości, czaszki, golenie i prochy.
Pozostałe pensjonariuszki zostały przetransportowane do garbarni Pfeiffera przy ulicy Okopowej na Woli. Tam Niemcy dokonali selekcji, oddzielając staruszki i niepełnosprawne dziewczęta od reszty cywilów. Do pensjonariuszek przytułku dołączyła grupa 9 sióstr szarytek, które nie chciały opuszczać swoich podopiecznych. Zdolnych do marszu cywilów pognano następnie do kościoła świętego na Woli. Staruszki, niepełnosprawne dziewczęta i ich opiekunki zostały rozstrzelane w okolicach fabryki Pfeiffera, a ich ciała spalono.

3. Masakry w przytułkach przy ulicy Zakroczymskiej i Franciszkańskiej
W architekturze ulicy Zakroczymskiej wyróżnia się Kościół Franciszkanów oraz Pałac Sapiehów, znany jako koszary słynnego batalionu "czwartaków z czasów Powstania Listopadowego. Najsilniejsza placówka niemiecka znajdowała się w gmachu PWPW. Zaraz po rozpoczęciu Powstania ulica znalazła się pod kontrolą oddziałów kpt. "Gozdawy i kpt. "Ognistego. Dużą aktywność organizacyjną przejawiali ojcowie franciszkanie. Wybuch Powstania zaskoczył kilkuset wiernych, przybyłych tego dnia na odpust, i wielu z nich zostało odciętych od swych domów. Ojcowie umożliwili im stały pobyt w klasztorze i pobliskim domu starców. Uruchomiono również punkt sanitarny.
Przy ulicy Zakroczymskiej 1 mieścił się Zakład dla Starców, prowadzony przez siostry Rodziny Maryi, wysiedlone z początkiem okupacji niemieckiej z Wielunia nad Notecią. Na początku Powstania znajdowało się tam około 250 staruszek, częściowo przywiezionych przez siostry z Wielunia, częściowo przyjętych w Warszawie. 31 sierpnia 1944 r. na rozkaz Niemców około 20 sióstr opuściło zakład, zabierając ze sobą staruszki zdolne do marszu.
Naoczny świadek tych wydarzeń, zeznający po wojnie, franciszkanin Józef Murlinkiewicz zeznał, że w styczniu 1945 r., po powrocie do Warszawy udał się do Domu Starców przy Zakroczymskiej. W dawnej pralni mieszczącej się w piwnicy Zakładu zobaczył zwłoki 10 kobiet. Leżały w różnych pozycjach na łóżkach, część z nich była na wpół zwleczona z łóżek. Piwnice były spalone, a zwłoki znajdowały się w stanie rozkładu, częściowo były zwęglone. Na korytarzu piwnicznym leżały także zwłoki kobiety przysypane gruzem. Wynika z tych zeznań, że w przytułku na Zakroczymskiej zamordowano 11 pensjonariuszek.
Przy ulicy Franciszkańskiej 6, blisko klasztoru, mieścił się Zakład dla Starców, założony w czasie okupacji, a prowadzony przez Siostry Rodziny Maryi, wysiedlony częściowo z ulicy Belwederskiej, częściowo z ulicy 6 Sierpnia. Mogło się tam mieścić około 150 starców. W dniu 29-30 sierpnia na skutek niemieckiego ostrzału artyleryjskiego, część z nich zginęła. W chwili ewakuacji 31 VIII, siostry zabierając starców zdolnych do marszu, nie zorientowały się, ile starców żyjących pozostawało w zakładzie. Z zeznań jednego z mieszkańców Starego Miasta wynika, że budynek Zakładu został oblany benzyną i podpalony. Świadek ów słyszał jęki palących się żywcem ludzi.
Łącznie w dniach 29 i 31 sierpnia 1944 r. oprawcy z Grupy Bojowej "Reinefahrt zamordowali około 500 pensjonariuszy zakładów opiekuńczych zlokalizowanych na Nowym Mieście. Była to jedna z największych zbrodni popełnionych przez Niemców podczas walk na Starym i Nowym Mieście.

 

Spotkania na Wschodzie

Rodacy na Syberii

Ministerstwo Edukacji Narodowej nadało Stowarzyszeniu tytuł
"Miejsce Odkrywania Talentów"

"Kawa czy herbata" odkrywa talenty - program TV o projekcie
TWÓJ ROBOT

Patroni Medialni



Programy

 

 

  • Polish (Poland)
  • English (United Kingdom)