ODCINEK: Więzienie "Toledo" Drukuj Email

ŚCIEŻKI PAMIĘCI
CYKL 10 FELIETONÓW HISTORYCZNYCH

Wybierz wersję językową: polska | angielska | niemiecka

ODCINEK: Więzienie "Toledo"

Autor projektu „Ścieżki pamięci": STOWARZYSZENIE EDUKACJA I NAUKA
Produkcja: Studio Filmowe EVEREST – Mirosław Dembiński

Reżyseria: Rafał Skalski
Główny komentarz: dr Szymon Niedziela

MIEJSCE NAGRANIA KOMENTARZA: Pomnik ofiar komunizmu przy ul. Namysłowskiej 6. Wzniesiony na terenie dawnego więzienia, upamiętnia żołnierzy antykomunistycznego podziemia pomordowanych w więzieniu "Toledo" i w innych katowniach Pragi.

GŁÓWNE WĄTKI: Terror komunistyczny w Polsce 1944-56 (informacje ogólne); męczeństwo Polaków w więzieniu "Toledo"; Kazimierz Szymonowicz "Krwawy Kazio" – kat z "Toledo".

UWAGA WSTĘPNA:
Więzienie "Toledo" na Pradze to miejsce martyrologii patriotów polskich z rąk oprawców komunistycznych. To jedno z pierwszych miejsc, gdzie prześladowano "żołnierzy wyklętych", dla których Polska Ludowa nie była ostatecznym zwycięstwem. Temat ten jest mało znany opinii publicznej w Polsce. Najczęściej zbrodnie NKWD – UB kojarzone są z takimi miejscami jak: Rakowiecka, Koszykowa, Rawicz i Wronki. Tym bardziej warto popularyzować wiedzę o męczeństwie Pragi w okresie czerwonego terroru. Dzielnica ta przeżyła w swej historii dwie brutalne pacyfikacje: rzeź w 1794 r. z rąk siepaczy gen. Aleksandra Suworowa i w 1944 r., w wyniku represji NKWD – UB.

DODATKOWE MATERIAŁY FILMOWE:
Archiwalia związane z końcem wojny i okresem powojennym 1944-1956, ewentualne materiały przedstawiające „Krwawego Kazia".


KOMENTARZ:
1. Terror komunistyczny w Polsce 1944-1956 (informacje ogólne)
Ofensywa "Bagration" rozpoczęta 23 VI 1944 r. doprowadziła do usunięcia sił niemieckich ze wschodnich terenów przedwojennej Rzeczypospolitej i utworzenia namiastki państwa polskiego, tzw. Polski Lubelskiej, której granicą zachodnią była linia Wisły, a wschodnią, tzw. linia Curzona. Wyzwolenie od okupacji niemieckiej nie oznaczało jednak pełnej wolności. Z punktu widzenia tysięcy Polaków zaangażowanych w walkę konspiracyjną i dążących do uzyskania pełnej niepodległości, rozpoczęła się nowa okupacja.
Zadania likwidacji podziemia nie mógł realizować aparat bezpieczeństwa PKWN, gdyż był po prostu za słaby i mało doświadczony. Dlatego też zastępowały go jednostki wojskowe oraz operacyjne sowieckich służb bezpieczeństwa. Na ziemiach tych główną rolę odgrywali sowieccy komendanci wojskowi miast. Wszędzie instalowano komórki operacyjne "Smiersza", NKGB oraz NKWD. Pojawiły się różnego rodzaju wojska NKWD, powstawały mniej lub bardziej improwizowane areszty, niekiedy w dołach wykopanych w ziemi. Tworzono obozy filtracyjne. Zaczęły się wywózki do Związku Radzieckiego.
Po kapitulacji powstańczej Warszawy centralne struktury AK i państwa podziemnego znalazły się w stanie chaotycznej reorganizacji. W społeczeństwie szerzyło się przygnębienie klęską. Mogło się więc wydawać, że konspiracja traci zarówno determinację, jak i oparcie w społeczeństwie. W Moskwie postanowiono dokonać mocnego, być może uznanego za ostateczne uderzenia w polskie wojsko podziemne. Na podstawie rozkazu NKWD nr 001266 z 13 października 1944 r. została utworzona przeznaczona specjalnie do działań na terenie Polski 64 Zbiorcza Dywizja Wojsk Wewnętrznych NKWD, która liczyła blisko 10 300 żołnierzy. Wszędzie pojawiły się "grupy operacyjne" – mniej więcej po jednej na kilka powiatów - złożone z funkcjonariuszy NKGB, NKWD i "Smiersza". Dołączano do nich funkcjonariuszy forsownie rozbudowywanej polskiej bezpieki lub milicji. Grupy te penetrowały teren, przygotowując akcje wojsk wewnętrznych, ale przede wszystkim prowadziły działalność operacyjną i śledczą – werbowały agenturę, dokonywały aresztowań i przesłuchiwały.
Na coraz szerszą skalę rozwijały się akcje represyjne podejmowane przez UB oraz działania antypartyzanckie Wojsk Wewnętrznych Resortu Bezpieczeństwa Publicznego. Aktywna była Informacja Wojskowa WP. W listopadzie przystąpiła ona do przeprowadzenia czystki akowskiej w wojsku. Spośród około 6 tys. żołnierzy AK i innych formacji niepodległościowych, którzy znaleźli się w wojsku ludowym, kilkuset aresztowano. W większości skoncentrowano ich w obozie w Skrobowie, skąd pół roku później zostali wywiezieni do obozu jenieckiego w głębi Rosji. 12 listopada do obozu jenieckiego w Ostaszkowie, w którym byli przetrzymywani żołnierze Korpusu Ochrony Pogranicza, przybył pierwszy transport żołnierzy i oficerów AK z więzienia białostockiego, liczący około 1000 więźniów. Jedną z największych operacji wojsk NKWD, do której doszło w lipcu 1945 r. w rejonie Augustowa (obława augustowska), w wyniku której aresztowano około 600 osób.

2. Męczeństwo Polaków w więzieniu "Toledo" na warszawskiej Pradze
Gdy 14 września 1944 r. wojska sowieckie zajęły warszawską Pragę, w ślad za nimi pojawiły się oddziały NKWD. Rozpoczęło się wyłapywanie "elementu podejrzanego", uczestników zbrojnego podziemia niepodległościowego i zasłużonych żołnierzy AK i Narodowych Sił Zbrojnych. Od września do grudnia 1944 r. Praga znalazła się w strefie pierwszej linii frontu, pod ciągłym ostrzałem artylerii niemieckiej i strzelców wyborowych. Bezpieczeństwo kończyło się na linii ulicy Targowej, której skrzyżowanie z Ząbkowską zyskało nazwę "róg śmierci". Noce, podczas których trwał ostrzał, ludność zmuszona była spędzać w piwnicach. Codziennie ginęli ludzie. W domach panował przejmujący chłód i mróz. Już od pierwszych dni wejścia Armii Czerwonej na Pragę rozpoczął się komunistyczny terror. Patrole NKWD i UB zatrzymywały domniemanych "wrogów ludu" na ulicach, w lokalach publicznych oraz w mieszkaniach prywatnych na podstawie donosów. Najczęściej miejscem kontroli i prześladowań były dworce kolejowe, gdzie oficjalnie legitymowano prawie wszystkich mężczyzn. Szczególnie tragicznie zapisały się w tym kontekście Dworzec Wschodni i nasypy torów na trasie od Golędzinowa do Targówka. Tam pociągi zwalniały bieg. Ci, którzy pragnęli uniknąć infiltracji na stacji, ryzykowali skok z wysokiego nasypu, usiłując zbiec prześladowcom. W tej okolicy w dzień i w nocy czaiły się patrole NKWD. Ujętych ludzi przetransportowywano do więzienia przy ulicy 11 Listopada 68. Oficjalna nazwa brzmiała: Karno-Śledcze Więzienie III przy Ratuszowej. Mówiono też o nim "na 11 Listopada", albo "Toledo". Katownia ta od momentu zajęcia Pragi przez Sowietów była miejscem egzekucji niepokornych Polaków walczących o wolną ojczyznę. Tu i w innych praskich więzieniach UB i NKWD przez brutalne śledztwa przeszło tysiące osób.
"Toledo" było umiejscowione w idealnej przestrzeni miasta, z dala od centrum i dużych skupisk ludzkich. Ubecy mieli tam idealne warunki do mordowania ludzi. Od ulicy więzienie oddzielał mur o wysokości 3 metrów, z zasiekami z drutu kolczastego i szkłami sterczącymi do góry ostrzami. W narożnikach znajdowały się wieżyczki strażnicze z reflektorami i oczywiście uzbrojonymi strażnikami. "Toledo" było nie tylko miejscem odosobnienia, ale przede wszystkim męczeństwa i wyrafinowanych tortur. Do ulubionych metod należało bicie gumowymi pałami po całym ciele, kopniaki wymierzone w serce, nerki, krocze i twarz, miażdżenie palców. Jeden z oprawców Tadeusz Poddębski stosował wyjątkowo bestialską torturę: siedzenie na nodze od stołka z uniesionymi nogami. Z upodobaniem bił więźniów prokurator Landzberg, który jeszcze w 2000 r. pobierał swoją emeryturę w Izraelu. To w więzieniu "Toledo" doświadczenia ubeckiego nabierała Julia "Luna" Brystygierowa, stosująca wobec więźniów tzw. szufladę, a następnie bijąca ich batem po twarzy. Więźniowie na apelach musieli stać nago, często wiele godzin wprost na betonie. Grozę budziła też "trumna" – kanał w murze o wymiarach 180 cm długości; 60 cm szerokości i 40 cm wysokości. Do "trumny" wciskano więźnia nago, jeśli tylko nie spełniał oczekiwań śledczych. Kolejnym traumatycznym miejscem był karcer – cela bez okna, łóżka i urządzeń sanitarnych.
Więzienie "Toledo" było prawdziwym kombinatem zbrodni. Od przesłuchań, poprzez sąd do egzekucji włącznie. Egzekucji dokonywano w specjalnym bunkrze śmierci. Strzelano w tył głowy z rewolweru "Nagant". Następnie zwłoki chowano na terenie więziennym, w rowie, bez ubrania. Na przemian układano śmiecie, wapno i ludzkie ciała. Dla zatarcia zbrodni, na jednej ze zbiorowych mogił posadzono drzewa. Na innej mogile zbudowano bloki. Można założyć, że same tylko "Toledo" pochłonęło około 1000 ofiar. Poza tym istniały katownie w innych miejscach: przy ul. Strzeleckiej 10/12; ul. Cyryla i Metodego; Sierakowskiego, w Rembertowie i w piwnicach wielu budynków zarekwirowanych na użytek UB.
Więźniowie zapamiętali nazwiska najokrutniejszych śledczych z więzienia "Toledo": Zygmunt Knyziak, Tadeusz Jakubowski, Tadeusz Poddębski, Józef Frydman, Kazimierz Chudy, Bronisław Szczerbakowski. Naczelnikiem był Kazimierz Szymonowicz.

3. Kazimierz Szymanowicz "Krwawy Kazio" – kat z "Toledo"
Naczelnikiem więzienia "Toledo" był por. Kazimierz Szymonowicz "Krwawy Kazio". Naprawdę nazywał się Kopel Klejman. Pochodził z żydowskiej rodziny mieszkającej w Chęcinach i był zdeklarowanym komunistą. Jako komendant więzienia lubił własnoręcznie wykonywać wyroki śmierci. Jeśli nie miał na to ochoty, posługiwał się niepełnosprawnym umysłowo młodym chłopakiem, któremu kazał zabijać ludzi. To właśnie Szymonowicz razem z niepełnosprawnym umysłowo pomocnikiem powiesił rotmistrza Lucjana Szymańskiego "Janczara". Wieszał go kilkakrotnie, bo za pierwszym razem złamała się gałąź. Po wykonaniu wyroku na Janczarze",Krwawy Kazio" razem z więźniami folksdojczami zbudował na podwórzu z cegieł bunkier do wykonywania wyroków śmierci, z hakami do wieszania przy suficie.
Renegat i psychopata Szymonowicz nigdy nie odpowiedział karnie za popełnione zbrodnie. Spotkała go jednak inna sprawiedliwość. Klejman miał syna, który po wojnie studiował w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Zawód Klejmana i jego okrucieństwa były znane w Warszawie. Młodemu Szymonowiczowi z tego powodu wciąż docinano. Nie mógł znieść ciągłego przypominania o zbrodniach ojca i popełnił samobójstwo, skacząc z okna. Najprawdopodobniej Klejman też popełnił samobójstwo, odkręcając gaz.
W 1993 r. powstał Komitet Budowy Pomnika i Tablic Pamiątkowych ku Czci Pomordowanych w Praskich Więzieniach. Jego inicjatorką i najbardziej wytrwałą działaczką była Pani Jadwiga Obrembalska. Za patrona przyjęto kardynała Stefana Wyszyńskiego, więźnia politycznego okresu stalinowskiego. Szczególnie przypominano przesłanie księdza Prymasa - "Uważam sobie za łaskę, że mogłem dać świadectwo prawdzie, jako więzień polityczny przez trzyletnie więzienie i że uchroniłem się przed nienawiścią do moich rodaków, sprawujących władzę w państwie." Pomnik Pomordowanych w Praskich Więzieniach NKWD-UB został uroczyście odsłonięty w 2001 r. Autorami projektu są: Dariusz Kowalski i Sławomir Korzeniowski. Spomiędzy dwóch potężnych, kilkumetrowych pylonów z granitowych bloków ukazuje się figura więźnia politycznego. Z rozpostartymi ramionami rozpycha kamienne ściany i rozrywa kratę więzienia. Z przegubów zwisają mu rozerwane kajdany.

 

Spotkania na Wschodzie

Rodacy na Syberii

Ministerstwo Edukacji Narodowej nadało Stowarzyszeniu tytuł
"Miejsce Odkrywania Talentów"

"Kawa czy herbata" odkrywa talenty - program TV o projekcie
TWÓJ ROBOT

Patroni Medialni



Programy

 

 

  • Polish (Poland)
  • English (United Kingdom)